Zakwaszenie – problem złej diety

Równowaga kwasowo-zasadowa w naszym organizmie to kwestia o znaczeniu krytycznym dla zdrowia. Informacje o tym powinny były się pojawić już w szkole. Mięso, nabiał i słodycze to produkty podnoszące kwasowość, a warzywa i owoce ją obniżają – tak powinna nam była tłumaczyć pani na biologii. Niestety, wiedza szkolna zazwyczaj idzie w las i tak też najczęściej jest z informacjami odnośnie równowagi kwasowej organizmu. Efekty jej zaburzenia odczuwamy niestety bardzo boleśnie.

Co wprowadzić do swojej diety?

Nasza dieta bardzo rzadko oparta jest o realne potrzeby organizmu i skupia się na tym, co nam smakuje. Rzeczy nam podchodzące, takie jak mąka pszenna, słodycze, mięso i alkohol są niestety produktami bardzo mocno podnoszącymi kwasowość naszego organizmu. Produkty o działaniu zasadowym, chociażby warzywa, nieraz są jedynie dodatkiem do diety, na przykład jako element kebabu. Z owocami jest jeszcze gorzej, ponieważ nie ma ich albo wcale, albo pojawia się alibi w postaci niskowartościowych wysoko przetworzonych soków z kartonika lub co gorsza, rzeczy „o smaku” owoców, które z owocami nigdy nie miały nic sztucznego, ponieważ za doznania smakowe i zapachowe odpowiadają wytworzone w laboratorium estry.

Niezbędne składniki odżywcze

Efektem takiego stanu rzeczy w dłuższym okresie czasu jest apatia, cellulit, nieprawidłowa waga, obniżona odporność, a także kręgi pod oczami będące bezpośrednio spowodowane niedospaniem. Zrzucamy to wszystko na karb starości, mijających lat, ale w większości przypadków nie jest to prawda. Realnym powodem naszego złego wyglądu i nie najlepszego samopoczucia jest nieprawidłowa dieta skutkująca zaburzeniem równowagi kwasowo-zasadowej.

Produkty przetworzone

Nie chcemy przyjąć do wiadomości faktu, że taki stan rzeczy tworzymy samodzielnie małymi krokami przy każdym posiłku. Nasze jedzenie to głównie mięso i słodkie rzeczy, do tego zapijane kawą lub coca colą. Nasze posiłki są też za duże, a mimo tego nie dostarczają nam wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Spowodowane jest to prostym faktem, że na polskich stołach są głównie produkty wysoko przetworzone. Rano białe pieczywo z dżemem, wędlina, ser i jajka, a do tego czasami plasterek ogórka, by poprawić sobie samopoczucie.

Pora obiadowa

Na obiad zabielane zupy na mięsie, mięso smażone, ziemniaki z wody, a w najlepszym razie makaron. Za zieleninę robi koperek na kartoflach. Po obiedzie oczywiście jakieś ciasto z kawą, bo człowiek lubi coś słodkiego. Kolacja często nie różni się od śniadania, więc koło się zamyka. Warto zauważyć, że podobne menu istnieje też poza domem, czyli w restauracjach, na koloniach, w szkołach, a nawet w szpitalach i innych jednostkach służby zdrowia.

Nasz organizm nie jest oczywiście taki bezbronny. Jest w stanie w dużej mierze radzić sobie z zakwaszeniem i będzie działał niezależnie od non stop pogarszających się warunków swojej pracy. Chroni nas system buforujący, ale jego wytrzymałość jest ograniczona. Specjalne mechanizmy w układzie krwionośnym, oddechowym i wydalniczym nie zawsze będą sobie w stanie poradzić z narastającym problemem, jeśli się nie zalkalizujemy.

Autor

Karolina Pietrucha

Redakcja odkwaszamy.pl